Nowości z PRIMARKA i H&M

Nowości z PRIMARKA i H&M


Witajcie w nowym poście! 
Jak minął Wam kolejny tydzień? :) Mi jak zwykle szybko! Mogłabym nawet napisać, że ekspresowo... naprawdę! 
Kilka tygodni temu byłam na małych zakupach i dziś chciałabym Wam pokazać rzeczy, które wtedy udało mi się dorwać i bardzo mi się podobają :) Do tych zakupów dołączę również kilka innych rzeczy, które przywiozłam ze sobą z Holandii. 
Pierwsze dwie rzeczy są z Londynu, a dokładnie z Primarka. Czy są osoby, które nie znają tego sklepu? Na pewno nie :D 


Pierwszą zdobyczą jest ramoneska w bardzo ładnym, wiosennym kolorze. Kosztowała mnie 20 funtów. Jest bardzo wygodna, a materiał z którego jest zrobiona jest miękki i dobrze się go nosi. 










Drugą rzeczą jest biała, zwiewna koszula. Sprawdza się również jako narzutka! Jest bardzo zwiewna :) Kosztowała 12 funtów. Bardzo spodobał mi się ten krój oraz te urocze guziki :) 








Teraz możemy przejść do ubrań kupionych w Holandii. Bardzo chciałam mieć jakieś zwiewne, lekkie sukienki. Stąd dwie pierwsze o tym samym kroju lecz innym wzorze. Kosztowały 19,99€. Mają inny dekolt niż ten który możemy spotkać przy większości sukienek. Śliczne są również te zakończenia i rękawy! 






I ostatnią już sukienką jest ta, żółta w kratę! Na początku nie byłam do niej tak przekonana, ale kiedy przymierzyłam bardzo mi się spodobała. Jest elastyczna, nie opina się na piersiach. Po prostu jest wygodna. Ta kosztowała 14,99€. 



Jak Wam się podobają moje zdobycze? Czy coś jest w Waszym stylu?
Pozdrawiam! :*


Bransoletka PANDORA

Bransoletka PANDORA

Witajcie w kolejnym poście! :)

Jak tam po świętach? Mam nadzieję, że miło spędziliście ten czas i dobrze wypoczęliście :D Ja swoje święta spędziłam w Holandii :) Połączenie zwiedzania z odwiedzinami rodzinki to zawsze dobry pomysł ;)

Niedawno wybrałam się z chłopakiem do Westfield na małe zakupy i weszliśmy do Pandory, aby znaleźć prezent urodzinowy dla mnie. Marzyłam o takiej bransoletce już od długiego czasu, aż w końcu się doczekałam! no i dodatkowo dostałam go nawet dwa tygodnie przed urodzinami :p
Mój ukochany sprawił mi niesamowity prezent, jak zawsze zresztą ;) Wybrałam sobie od razu jednego charmsa oraz jeden wybrał mój chłopak. Oczywiście on wziął serduszko, a ja kotka. Pragnęłam wziąć od razu kilka innych ale stwierdziłam, że nie ma co tak szaleć od razu :D Wszystko na spokojnie i w swoim czasie, bo zbankrutuje haha!
Wybraliśmy bransoletkę z takim serduszkiem z drobnymi cekinkami a Pani dobrała mi odpowiedni rozmiar. Na środku sklepu był wystawiony stolik, gdzie można było sobie spersonalizować taki prezent. Co uważam za duży plus i mega ułatwienie, choć oczywiście w takim miejscu większość charmsów była droższa i polecam w takich sklepach rozglądać się dosłownie wszędzie, bo sama żałuję, że nie wzięliśmy czegoś tańszego. W cenie tego jednego miałabym dwa! Jednak to nie zmienia faktu, że jestem mega zadowolona.
Wszystko zostało bardzo ładnie zapakowane w białe pudełeczko a następnie w torebkę.
Jest to na pewno super pomysł na prezent, dodatkowo na każdą inną okazję wystarczy kupić tylko charmsy! Hahaha :)




Co sądzicie o takim prezencie? Posiadacie swoje bransoletki z pandory? 

Zwykły szaraczek 💅

Zwykły szaraczek 💅

Hejka kochani!
Na początku chciałam Wam życzyć wesołych świąt i spokojnych chwil spędzonych w gronie rodziny i przyjaciół.
Dzisiaj chciałam pokazać Wam jeden z moich ulubionych lakierów hybrydowych. Jest to, tak jak w tytule, zwykły szaraczek :) Kiedy nie mam ochoty na żaden konkretny kolor lub po prostu nie umiem się na nic zdecydować, często pada na oto ten kolor! 
Przedstawiam Wam NeoNail Evening Walk. Choć za oknem słońce i wiosenna pogoda to ja zdecydowałam się na dosyć smutny kolor. Lubię ten lakier używać również w połączeniu z innymi, np. czerwonym lub białym. Jest to dosyć uniwersalny kolor, który do wszystkiego pasuje ;) 



Paznokcie wykonałam tak jak zawsze. 
Tak przy okazji, znacie może jakąś w miarę tanią i fajną frezarkę? Przyznam szczerze, że piłowanie wszystkich paznokci do bazy przyprawia mnie o ból głowy! 


Znacie ten kolorek? A może macie podobny?
Do następnego!
Beżowy płaszczyk z Boohoo

Beżowy płaszczyk z Boohoo

Witajcie!
Od jakiegoś czasu marzyłam o płaszczyku na wiosnę, który będzie idealnie pasował do różnych outfitów, zarówno do spódniczki/sukienki jak i spodni i butów sportowych! Znalazłam na stronie boohoo tani płaszcz bo jedynie za 15 funtów! Od razu mi się spodobał. Kolor idealny, właśnie taki jak chciałam do tego był dłuższy, obawiałam się jednak, że będzie na mnie za długi bo jestem niestety niska. Okazało się, że sięga mi kolan i wygląda całkiem w porządku :) Bardzo długo szukałam tego typu płaszcza i nigdzie nie mogłam znaleźć, nie mam pojęcia ile sklepów odwiedziłam i tych stacjonarnych i internetowych... po prostu masakra, a kiedy już coś znalazłam to za taką cenę, że dawałam sobie spokój. Ten, który zakupiłam nie jest zbyt gruby dlatego będzie idealny na tę porę roku, którą aktualnie mamy. Do tego nie ma żadnych guzików, jedynie posiada pas, którym możemy go związać. Dostępny jest w dwóch rozmiarach S/M oraz M/L. Można podać swoje wymiary w specjalnym formularzu oraz zaznaczyć jak wygląda nasza sylwetka a sklep sam określi w ilu procentach dany rozmiar będzie dla nas odpowiedni. U mnie ta opcja spisała się bardzo dobrze :) Posiada również dwie całkiem duże kieszenie. Jak dla mnie jest bardzo praktyczny i jestem zadowolona z zakupu :)
 Poniżej przedstawiam Wam moją zdobycz :)
Zdjęcia były zrobione w drodze do sklepu! ;)
A Wy jakie płaszcze lubicie najbardziej?



płaszczyk - Boohoo
torebka - CCC
spodnie - primark
buty - adidas
szalik - primark





Życie w UK #3 - Zakładanie konta bankowego

Życie w UK #3 - Zakładanie konta bankowego


Hej! Witam Was w kolejnym poście, trochę mała przerwa nastąpiła, ale to dlatego, że byłam w Polsce na kilka dni aby odpocząć :) Szkoda tylko, że wróciłam jeszcze bardziej zmęczona! Najczęściej tak jest niestety :D
Dzisiaj chciałam napisać o całym procesie zakładania konta bankowego, które również jest bardzo ważne w UK. Niestety, z tym również występują małe problemy i komplikacje dlatego mam dla Was małą radę jeśli kiedykolwiek będziecie mieli z tym problem. Zapraszam!
Chyba większość pracodawców wymaga konta bankowego zaraz po numerze NIN jest to rzecz, którą trzeba wykonać po przyjeździe do UK. Od razu mówię, że odradzam otwierania kont w takim banku jak Lloyds czy Barclays, ponieważ są to jedne z najbardziej znanych banków przynajmniej w Anglii i mają coraz to większe wymagania. Polecam mniejsze banki, takie jak Natwest (właśnie w nim otwierałam konto więc będę się na nim opierać), Metro Bank itp.
Pierwszą potrzebną rzeczą jest nasz dowód osobisty, paszport, prawo jazdy... często trzeba okazać dwa dokumenty do zweryfikowania. Natomiast drugą jest wyciąg bankowy! Tak, dobrze przeczytaliście... Banki w Anglii wymagają wyciągi bankowe z poprzedniego konta aby móc otworzyć nowe. Długo kombinowałam i próbowałam wielu sposobów i dokumentów. Wtedy gdzieś znalazłam na Facebooku, że istnieje taki bank jak Monese. Pobrałam aplikację i w dosłownie parę godzin miałam utworzone konto! Całkiem za darmo, ale można było wybrać opcję z kartą płatniczą jednorazowo chyba 10 Pounds. Razem z chłopakiem przelaliśmy dosłownie pare funtów, potem zrobiłam z tego wyciąg bankowy i udało się! Jeśli nie chcecie, nie musicie już tak naprawdę zakładać żadnego innego konta. Ja jednak wolałam sobie założyć, tym bardziej, że już wcześniej aplikowałam. Dodam, że w Natwest można to robić online, bez chodzenia po bankach i martwienia się o język! Duża część banków ma to w swojej ofercie, ale na pewno nie wszystkie.
Właściwie to tyle co mogłabym Wam napisać na ten temat. Głównie chodziło mi o ten "myk" jak łatwo można sobie poradzić :)
A Wy zakładaliście wcześniej jakieś konta w zagranicznych bankach?
Pozdrawiam!
Życie w UK #2 - NINo

Życie w UK #2 - NINo



Witajcie w nowym poście!
 Kolejny tydzień już prawie za nami :) Dziękuje za odzew pod poprzednim postem! 
Dzisiaj kolejny wpis z serii Życie w UK. Tym razem opisze Wam po krotce o numerze NIN o którym wspomniałam ostatnio. 
National Insurance Number jest to indywidualny numer identyfikacyjny, każda osoba podejmująca się legalnej pracy w Wielkiej Brytanii musi takowy posiadać. Porównywalny jest do polskiego numeru NIP (lub tez PESEL). 
Numer ten jest nam również potrzebny do założenia konta bankowego czy składania wniosków o zasiłki. 
Pierwszą rzeczą którą trzeba wykonać jest zatelefonowanie do Jobcentre Plus. Zostaniesz poproszony o podanie informacji o sobie (dane personalne, narodowość, miejsce zamieszkania w UK).
Kiedy zostanie wyznaczone spotkanie (czeka się na nie różnie, jedni czekają miesiąc inni tydzień) należy skompletować  potrzebne dokumenty. Oprócz swojego dowodu/paszportu, trzeba okazać potwierdzenie adresu zamieszkania, który wcześniej podaliśmy (np. Faktura, jakiś rachunek). Ja zarejestrowałam się wcześniej do lekarza rodzinnego i to przedstawiłam jako potwierdzenie. Jednak z tego co słyszałam to czasem nie chcą przyjąć tego dokumentu. 
Co do samego spotkania, moje trwało zaledwie 10 minut. Niektórzy znajomi mówili, ze byli bardzo długo trzymani i przepytywani.
Na samą rozmowę można mieć tłumacza lub po prostu z kimś przyjść nam bliskim. Mnie jednak nie chcieli wpuścić z siostrą mojego chłopka i musiałam iść sama. Przy wejściu stał niemiły ochroniarz i wyprosił mojego towarzysza na zewnątrz! Nawet nie mogła poczekać w środku...
 Przy drugim stoliku odbywała się już rozmowa, była to jakaś muzułmanka wraz z mężem, która kompletnie nic nie umiała po angielsku i mąż za nią odpowiadał lub jej tłumaczył. Dlatego nie wiem dlaczego mnie tak potraktowali, ale trudno. Przyjął mnie miły pan, który zapytał tylko po co przyjechałam i czy mam już prace. Ja jednak jeszcze wtedy nie miałam. Mężczyzna zapisał te informacje, zeskanował mój paszport, poprosił o podpis i tyle. Tak wyglądało moje spotkanie. Czyli nic strasznego, chociaż sama się bardzo stresowałam. Nie wiedziałam czy nie zapyta się o coś czego nie rozumiem. 
Dostaniecie dokument z różnymi informacjami oraz zastępczym numerem, który można podać pracodawcy. W ten sposób możecie legalnie otrzymać pracę :)
Następnie po pewnym czasie dostaniecie również list z właściwym numerem NIN. 
Tak wygląda cały proces starania się o National Insurance Number.

A jak u Was to wyglądało? Jak przedstawia się cała ta sytuacja w innych krajach?
Do następnego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 beamye , Blogger