środa, 24 lutego 2016

Jak naprawić uszkodzony puder, róż, rozświetlacz ?

Hej :) Pewnie nie jeden raz zdarzyło się Wam, że ulubiony kosmetyk pokruszył się w trakcie jakiejś podróży bądź wysyłki. Ciężko jest się z tym pogodzić, szczególnie wtedy, gdy nie szykowałyśmy się na kolejny wydatek. Ja miałam tak samo, jako iż rozświetlacz z Lovely jest moim ulubionym i praktycznie nie ruszonym produktem, postanowiłam go uratować!
Dzięki Ewie z blackarrotmakeup.blogspot.com postanowiłam to zrobić jak najszybciej. Długo szukałam w internecie jakich produktów do tego użyć. Nie byłam pewna czy zwykły spirytus to dobry pomysł...



Do procesu potrzebujemy:

  • łyżeczki, szpatułki, bądź patyczka
  • woreczka
  • łyżkę wody
  • dwie łyżki spirytusu


Produkt szczelnie owijamy woreczkiem, następnie łyżeczką/szpatułką/patyczkiem gnieciemy produkt tak, by cały był w postaci proszku. Gdy już tego dokonamy, łączymy w miseczce wodę ze spirytusem i dodajemy do opakowania kilka kropli w zależności od wielkości produktu. Następnie wszystko starannie mieszany, aby konsystencja była w postaci takiej papki.


Staramy się ładnie wygładzić powierzchnię produktu. Jednak mi się to nie udało, ponieważ opakowanie jest strasznie małe i trudno było mi go ułożyć łyżeczką. 
Produkt stawiamy na kilka godzin do stwardnięcia w bezpiecznym miejscu.




Ostatnim krokiem jest dalsze cieszenie się produktem! :)

39 komentarzy :

  1. Na szczęście rzadko kiedy coś mi się skruszy, ale rada przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze mi się nie zdarzyło, ale warto wiedzieć na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny post :) !

    Zapraszam do mnie : blogbeautymix.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tym patencie, ale póki co nie miałam okazji go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. znam ten sposób :) Ale sa takie kosmetyki z kolorówkami, że nawte to im nie pomaga :M< wystarczy dzień i już są pokruszone :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam szczescie ze akurat mi pomoglo :)

      Usuń
  6. Świetny pomysł, dobrze ze podzieliłas sie tym publicznie, na pewno uratujesz komuś ulubiony kosmetyk! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do wspólnej obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. rzadko używam takich rzeczy wole w jakiś płynnych formach :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę tak naprawić mój rozświetlacz :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieraz stosowałam tę metodę. Ufff.
    _______________________
    www.justynapolska.com
    Fashion&Beauty Expert

    OdpowiedzUsuń
  10. Łał bardzo przydatne, dzięki! :)
    Mogłabym Cię prosić o poklikanie w linki w tym poście? Staram się o współpracę i byłabym wdzięczna za pomoc :)
    Przy okazji chętnie obserwacja za obserwację :)

    http://veronicalucy.blogspot.com/2016/02/wishlist-banggood.html

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja tak na przekór wolę kosmetyki lekko sypiące się. :D I nawet takie kuleczki rozgniatam. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. dobrze wiedzieć, bo mam uszkodzony puder i nie wiedziałam co z nim zrobić;p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę mądrzejsza na przyszłość bo jak na razie na szczęście nic pokruszonego nie posiadam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny post. Jakiś czas temu rozkruszył mi się bronzer :) Spróbuję za Twoją radą go naprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydatne, ja mam tak że zawsze dzień po kupieniu nowego pudru upuszczam go na kafelki w łazience ;-;

    OdpowiedzUsuń
  16. Sposób świetny :) Często borykam się z w ten sposób uszkodzonymi produktami, więc patent na pewno przydatny :)

    Poklikasz nam w linki pod najnowszym postem? Byłybyśmy bardzo wdzięczne! :) immhfashionblog.pl(klik)

    OdpowiedzUsuń
  17. Super pomysł! :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Oo, może kiedyś wykorzystam ten sposób, gdy coś mi się rozbije haha :)

    Zapraszam do mnie! Zaobserwuj, jeśli Ci się spodoba! :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dobrze! NIedawno pokruszył mi się puder! <3
    http://lone-gunmens.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze mi się tak nie zdarzyło ,ale dobrze wiedzieć na przyszłość :)

    przez-swiat-z-aparatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam ten sposób , ale jeszcze nic mi się nie pokruszyło więc nie wykorzystany ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Zapraszam do obserwacji.
Odwiedzam blogi komentujących :)
To dzięki Wam mam motywację do dalszej pracy na blogu :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.