BeautyOutlet
Cześć kochani!
Kilka dni temu wybrałam się z chłopakiem na mały spacer i na Churros bo miałam straszną ochotę na nie! :) Mieszkamy tuż obok London Designer Outlet Center, więc tam zajrzeliśmy. Zauważyłam nowo otwarty sklep, tak jak w opisie, BeautyOutlet. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam! haha
Ceny w sklepie są niższe niż w innych, to fakt. Natomiast można kupić wiele kosmetyków jeszcze taniej na promocjach w sklepach. Jeśli komuś się jednak nie chce szukać niższych cen i nie zależy mu na konkretnym produkcie to jest to świetny sklep dla niego.
Ja dorwałam dosłownie trzy rzeczy, bo powiedziałam sobie, że nie będę w tym tygodniu nic kupować. Niestety... uległam. Na pewno pojawi się recenzja tych kosmetyków!
Znacie te kosmetyki?
Kilka dni temu wybrałam się z chłopakiem na mały spacer i na Churros bo miałam straszną ochotę na nie! :) Mieszkamy tuż obok London Designer Outlet Center, więc tam zajrzeliśmy. Zauważyłam nowo otwarty sklep, tak jak w opisie, BeautyOutlet. Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam! haha
Ceny w sklepie są niższe niż w innych, to fakt. Natomiast można kupić wiele kosmetyków jeszcze taniej na promocjach w sklepach. Jeśli komuś się jednak nie chce szukać niższych cen i nie zależy mu na konkretnym produkcie to jest to świetny sklep dla niego.
Ja dorwałam dosłownie trzy rzeczy, bo powiedziałam sobie, że nie będę w tym tygodniu nic kupować. Niestety... uległam. Na pewno pojawi się recenzja tych kosmetyków!
Zaczniemy może od firmy SkinAcademy. Gdzieś już o niej na pewno słyszałam, ale nigdy nie miałam żadnego kosmetyku. Wybrałam sobie maskę detyoksykującą oraz krem pod oczy.
Detoxyfing Mud Mask to maseczka, która ma za zadanie oczyścić naszą buzię. Zawiera witaminę C oraz węgiel drzewny. Taką maskę należy nałożyć na oczyszczoną i suchą skórę twarzy i zostawić do wyschnięcia.
SkinAcademy Pure Moisturising Eye Cream to nawilżający krem pod oczy, nie zawiera parabenów ani żadnych zapachów. Zawiera aloes oraz ekstrakt z zielonej herbaty. Worki pod oczami mają zniknąć, a nasza skóra ma wyglądać na świeżą.
Ostatnią już rzeczą jest paletka W7 Delicious Natural G Berry. Paleta zawiera 14 cieni. Tak mi się spodobały, że nie mogłam przejść obok niej obojętnie! A może i jakiś pierwszy makijaż na moim blogu pojawi się z udziałem tego produktu! Hmm... zobaczymy :)











